Dlaczego warto przeczytać książkę pt. ”Teściowe w tarapatach” Aleka Rogozińskiego?

Na niektóre sequele można czekać latami, inne pojawiają się dopiero kilka miesięcy po premierze wcześniejszej części. W tej ostatniej sytuacji nie wiadomo, być może autor miał nagły zastrzyk natchnienia i nie oderwał palców od konkretnej klawiatury. Nie dowiemy się, jaką drogę obrał Alek Rogoziński w ramach kontynuacji jednej z jego ostatnich książek, czyli tej pt. ”Teściowe w tarapatach” (https://www.taniaksiazka.pl/tesciowe-w-tarapatach-alek-rogozinski-p-1448803.html).

O czym jest fabuła książki?

Maja Wrzesińka i Kazimiera Niedzielska to starsze panie, które zasługują na ucieczkę. Celem podróży jest Opatów i okolice. Podczas gdy Maja prawdopodobnie spędzi cały wyjazd, przeglądając ośrodki SPA i popijając trunki z tutejszych winnic, Kazimiera zaplanowała ambitną chęć zwiedzania wszystkich świętych miejsc i kościołów w województwie świętokrzyskim. Nim jednak panie miały okazję się o to pokłócić, ich plany pokrzyżowało morderstwo, którego niekoniecznie popełniły, ale dowody będą przeciwko nim. Nie chcąc spędzać innych wakacji i życia w zakładzie karnym, teściowa musi rozwiązać kolejną sprawę, w którą zaangażowana jest nie tylko lokalna społeczność Opatowa. Trzeba też będzie odkryć jakiś skarb.

Jak napisana jest ta powieść?

Mówiąc o niezwykłym połączeniu historii, zbrodni i humoru, zatrzymajmy się chwilę dłużej. W początkowej części temat skarbu może nieco chaotyczny. Niemniej zagadka Władysława Warneńczyka, korona królów, a także zakon Smoka splatały księgę tak ciasno od pierwszej do ostatniej strony, że czasami nie można się oderwać. W pewnym momencie dialog może stać się gigantycznym monologiem, który następnie może przebiegać w kilku wskazówkach, odbiegających od głównego tematu i zawierać anegdoty z życia bohaterów.

Zagadka kryminalna z poczuciem humoru

Być może, autor wciąż czołga się po swoim nowym tradycyjnym i kryminalnym podwórku, ale nie porzucił swojego największego uchwytu, jakim jest humor. Bawi, kpi, wyśmiewa, ironicznie, ale za każdym razem z dobrym gustem i na granicy taktu, ażeby nikogo nie dotknąć. Bardziej niż wtedy wybucham śmiechem, gdy przeczytałam o poglądach Kazimiery (choć te też doprowadzały mnie do białej febry) lub planach Babette, by mieć dziecko. W książce pt. ”Teściowe w tarapatach” Aleka Rogozińskiego fabuła jest jak strzała wypuszczona ze łuku. Maja i Kazimiera nie zdążyły zatrzymać się w Opatowie przez trzy dni, a już musiały uciekać przed stróżami prawa. Nie minęło dużo czasu, zanim jedne zwłoki zmieniły się w dwa. To sprawia, że książka jest tak ciekawa.

zdjęcie autorstwa senivpetro - pl.freepik.com